Cześć!
Tu Magda i Michał.
Tworzymy fotografie, które po latach nadal wywołują emocje.


Turczyki hr 12 Zajmujemy się fotografią ślubna w Krakowie oraz fotografią ślubną w małopolsce

Dwa spojrzenia, jedna wspólna historia. Jesteśmy Turczyki.

Nasza praca zaczyna się od zaufania. Przez lata obecności na ślubach nauczyliśmy się, że najpiękniejsze kadry powstają „pomiędzy” – w momentach, gdy zapominacie o naszej obecności, a skupiacie się wyłącznie na sobie. To wtedy dzieje się magia, której nie da się wyreżyserować.

Nie znajdziecie u nas sztucznego ustawiania ani wymuszonych póz. Znajdziecie za to dwoje ludzi, którzy z taką samą pasją udokumentują intymne przygotowania w zaciszu domu, co szalone wesele pod gołym niebem. Jesteśmy tu po to, by zatrzymać dla Was emocje w ich najczystszej, nieprzerysowanej formie.

Wiemy jednak, że trudno jest otworzyć się przed kimś obcym. Nie chcemy być dla Was tylko anonimowymi „ludźmi z aparatami”. Skoro zapraszacie nas do swojego świata i powierzacie nam to, co najcenniejsze, czujemy, że jesteśmy Wam winni to samo. Chcemy, byście wiedzieli, co nas cieszy, co nas wzrusza i jak patrzymy na świat, gdy odkładamy sprzęt na bok.

Turczyki hr 17 Zajmujemy się fotografią ślubna w Krakowie oraz fotografią ślubną w małopolsce

Przez ostatnią dekadę nauczyliśmy się, że najpiękniejsze kadry to te, których nie da się zaplanować. Wierzy, że najpiękniejsze historie piszą się same.

Poznaj nas lepiej!

W wolnych chwilach uciekamy w góry, biegamy, pijemy kawę i planujemy kolejne podróże w Dolomity, które od trzech lat skradły nasze serca.

Szum lasu, górskie szlaki i ruch. To nasz przepis na reset.

Połączyła nas pasja, która szybko stała się naszą codziennością. Od 13 lat idziemy przez życie jako małżeństwo i duet fotografów. Ta wspólna droga sprawiła, że rozumiemy się bez słów – nie tylko w domu, ale przede wszystkim podczas Waszych uroczystości.

Jesteśmy rodzicami dwóch wspaniałych dziewczynek. Obserwowanie, jak patrzą na świat przez pryzmat światła i chwil, które staramy się zamknąć w kadrach, jest dla nas najpiękniejszą lekcją. Kiedy nie trzymamy aparatów w dłoniach, znajdziecie nas w lesie lub na górskim szlaku – to tam, w ruchu i blisko natury, odnajdujemy spokój, który wnosimy do naszej pracy.


Wiosną nasze serca przenoszą się do ogrodu.

Uwielbiamy ten moment, gdy natura budzi się do życia, za okami robi się zielono, a my możemy więcej czasu spędzać na zewnątrz. Nasz mały warzywniak i rośliny tam posadzone uczą nas cierpliwości i uważności – tych samych cech, które są kluczowe w naszej pracy. Ten nasz mikro-świat stał się początkiem wielkiego marzenia. Od niedawna w głowie Magdy kiełkuje wizja domu z prawdziwego zdarzenia – takiego z dużym warzywniakiem i własnym sadem, gdzie owoce można rwać prosto z drzewa. To cel, który napędza nas do działania.

Na co dzień wybieramy zielone i zdrowe smaki, ale wierzymy w balans – dobry gluten w gronie przyjaciół to dla nas definicja udanego wieczoru.

Sesja Slubna Jezioro Como we wloszech 46 Zajmujemy się fotografią ślubna w Krakowie oraz fotografią ślubną w małopolsce

Planszówki, dobra książka, wieczory przy kominku i bajki Disneya

Zimą zwalniamy. Gdy dni stają się krótsze, najchętniej odpalamy naszą kozę i zaszywamy się w domu. Trzask drewna w kozie to dla nas sygnał do regeneracji i celebracji prostych przyjemności.

To czas na kubek gorącej herbaty, naszą kolekcję planszówek i książki o rozwoju. Uwielbiamy też wspólne seanse filmowe z dziećmi, gdy odkrywamy na nowo bajki Disneya oglądane w dzieciństwie. Te chwile przypominają nam, że w każdej historii – filmowej czy ślubnej – najważniejsza jest czułość i szczere emocje.


Adrenalina, wolność i majestat gór

Tam, gdzie kończą się utarte szlaki, zaczyna się nasza największa pasja. Jesteśmy uzależnieni od adrenaliny i sportów, które wymagają pełnego skupienia. Zimą Tatry stają się naszym domem – skitury i zjazdy z ośnieżonych stoków to dla nas najlepsza forma wolności.

Trzy lata temu wyruszyliśmy w Dolomity, by spełnić marzenie Michała z okazji jego 40. urodzin. Pierwsze ferraty stały się początkiem wielkiej pasji. Przepadliśmy. Za każdym razem, gdy opuszczamy te włoskie szczyty, w naszych głowach już kiełkuje plan na kolejny powrót.

Cisza, przestrzeń i bliskie spotkanie z majestatem gór to uczucia, których nie da się podrobić. To właśnie tam, w ekstremalnych warunkach, uczymy się pokory i uważności, które później wnosimy do naszej fotografii.